Tych 10 zdjęć musisz mieć w swoim albumie

Dzisiaj oddajemy głos dwójce cudownych fotografów. Są zdolni, są wspaniałymi ludźmi i są naszymi przyjaciółmi, którzy bardzo nas dopingują! A przede wszystkim wiedzą wszystko o fotografii ślubnej! Zapraszamy do lektury!

Dlaczego warto przeczytać ten wpis i poznać zdjęcia, które powinny znaleźć się w albumie ślubnym?

  • bo chcemy, byście potem nie żałowali, że zrezygnowaliście z jakichś zdjęć,
  • bo wiemy czego od fotografa oczekują pary, a czego rodzice,
  • bo jesteśmy fotografami ślubnymi i wiemy na jakie zdjęcia warto zwrócić uwagę,
  • bo sami mieliśmy prawie 4 lata temu własny ślub i wiemy, czego oczekiwaliśmy od fotografa,
  • bo rocznie rozmawiamy z wieloma parami i to dzięki nim mamy wiedzę na temat, o którym piszemy.

Przeczytajcie zatem nasze przemyślenia, które pomogą Wam stworzyć ślubną listę fotograficznych zdjęć.

1. Zdjęcia first look

First look, czyli pierwsze spotkanie pary młodej w strojach ślubnych.

Najbardziej lubimy, kiedy w tym momencie jesteście sami w zaaranżowanej przestrzeni (idealnie, gdy jest to np. zaciszny ogród). Dzięki temu zachowany jest klimat intymności. Uwierzcie, taki first look jest wtedy najbardziej emocjonalny.

Najczęściej jednak first look odbywa się wtedy, gdy pan młody przyjeżdża po swoją wybrankę do domu/hotelu. Oczywiście, bywa i tak, że pierwsze spojrzenie pada przed ołtarzem czy przed miejscem ceremonii ślubnej. To my, fotografowie, musimy wyłapać ten błysk w oku, to spojrzenie pełne zachwytu. I to jest taki rodzaj zdjęcia, który koniecznie warto mieć!

2. Zdjęcia grupowe

Jest mnóstwo osób, które nie lubią tego typu zdjęć. Ale wiecie kto najbardziej je lubi? Rodzice i dziadkowie. I chociażby dla nich warto takie zdjęcia mieć w swoim albumie.

3. Zdjęcia pozowane z gośćmi

Wiemy, wiemy. Nie każdy je lubi. Ale wiecie kto chce te zdjęcia? No właśnie – najbliższa rodzina i ich ramki na zdjęcia. Specjalnie do tego celu zakupione, świecą jeszcze pustkami i czekają, aż nareszcie fotografowie oddadzą zdjęcia i będzie można włożyć w nie te pozowane fotki z Waszego ślubu.

Uwierzcie, dziś możecie zapierać się rękami i nogami, że nie chcecie takich zdjęć, ale za kilka lat będziecie żałować. Także nie wykreślajcie ich ze swojego ślubnego scenariusza. Jeszcze się może okazać, że i w Waszych ramkach będą stać takie zdjęcia.

4. Zdjęcia ważnych dla Ciebie członków rodziny

Zdjęcia pozowane są ważne, ale reportaż ślubny polega głównie na dyskretnym obserwowaniu wydarzeń i fotografowaniu gości z pewnego dystansu. Dzięki temu uzyskuje się najbardziej naturalne efekty (a przy tym nie psuje się gościom zabawy).

Trzeba zaznaczyć, że fotografowie nie robią „katalogu” wszystkich gości. Fotografują tych, którzy bawią się na parkiecie, spędzają czas w strefach chillout. Podsumowując – na zdjęciach znajdą  się głównie bardziej aktywni goście.

Warto jednak, by fotografowie wiedzieli czy zależy Wam na dokumentowaniu kogoś w szczególności. Przecież babcie, ukochane ciocie czy dziadkowie niekoniecznie należą do tych szalejących na parkiecie (chociaż widzieliśmy już różne cuda).

Nasza rada – wskażcie swoim fotografom gości, którzy są dla Was ważni. Będziecie mieć pewność, że znajdą się w kadrze, a co za tym idzie – będziecie mieć ich w swoim albumie ślubnym.

5. Sesja narzeczeńska

Kto z nas ma doświadczenie w pozowaniu? Nieliczni. Kto stresuje się przed aparatem? Prawie wszyscy. I te argumenty warto wziąć pod uwagę myśląc o wyborze ślubnego pakietu. Warto skusić się na ofertę sesji narzeczeńskiej.

Ten krótki plener przyniesie Wam wiele korzyści. Poznacie się lepiej z fotografem i przełamiecie pierwsze fotograficzne lody. Co Wam to da? W dniu ślubu nie będziecie się już bać obiektywu, a sama obecność fotografa nie będzie Was krępować.

Drugi argument przemawiający za tym, by zdecydować się na plener narzeczeński, to możliwość wykorzystania tych zdjęć na ślubie, np. w postaci dekoracji, atrakcji lub prezentu dla rodziców.

Trzeci argument, nasz ulubiony – to będzie prawdopodobnie pierwsza Wasza wspólna profesjonalna sesja zdjęciowa. Dzięki niej zyskacie piękną pamiątkę na lata. Tych emocji nie da się powtórzyć. Warto zatem zatrzymać je w kadrze.

6. Krótka sesja w dniu ślubu

Wielu z Was na myśl o krótkiej sesji pewnie wzdrygnie się, że przecież nie robi się już takich zdjęć. I owszem, nie chodzi tu o wielogodzinne sesje organizowane pomiędzy pierwszym tańcem a kolejnym gorącym posiłkiem.

Chodzi o krótką, jeśli to oczywiście możliwe, sesję w plenerze, w najbliższym otoczeniu miejsca, w którym macie przyjęcie. Taki plener ma na celu zatrzymać w kadrze wciąż świeże emocje. Dajcie wyciągnąć się na kilka zdjęć, a nie będziecie żałować

7. Zaplanowana sesja poślubna (ale nie w dniu ślubu)

Wspominaliśmy Wam o tym, że w dniu ślubu dobrze jest zrobić kilka zdjęć, ale prawdziwą sesję warto zaplanować w innym terminie. Dzięki temu nie zabieracie sobie nic z tego ulotnego ślubnego czasu, nie stresujecie się pobrudzoną suknią, zabłoconymi butami od garnituru czy gośćmi czekającymi na Was z niecierpliwością.

Nasza rada – taką sesję warto zaplanować i dobrze przemyśleć. Przecież taki poślubny plener możecie zorganizować w dowolnym miejscu – w górach, nad jeziorem, za granicą… Wszędzie tam, gdzie Was wyobraźnia (i portfel) zaniosą 😉

Uwaga dla pań (i dobry argument) – możecie ponownie założyć swoją suknię ślubną! Chociaż znamy też takie pary, które na sesję poślubną ubierały się mniej formalnie, albo wręcz przeciwnie – kiedy panna młoda nie miała odwagi na jakąś szaloną stylizację ślubną, wtedy właśnie szalała na plenerze!

8. Zdjęcia stroju pary młodej, obrączek i innych detali

Takie zdjęcia to już niemal klasyka ślubnego reportażu.

Wymarzona suknia wisząca na drzwiach pokoju, na drzewie w sadzie czy w starej stodole. Buty, które sprowadzają pogodę. Garnitur z idealnie odprasowaną koszulą czekający na pana młodego. Spinki do mankietów czy butonierka… z Lego. Obrączki w złotej szkatułce, na poduszce z kwiatów czy drewnianej skrzyneczce. Bukiet dopełniający strój panny młodej czy butonierki wpinane w klapę przyszłego męża.

Wszystkie te ślubne akcesoria powinny znaleźć się w reportażu. Dzięki temu opowieść jest pełna i kompletna. A Wy macie kolejną pamiątkę w albumie!

9. Zdjęcia papeterii ślubnej i dekoracji

Godziny spędzone nad wyborem papeterii ślubnej, kwiatów czy prezentów dla gości są dla par, a w szczególności dla pań, tak samo istotne, jak wybór miejsca przyjęcia. Do tego godziny przegadane z przyjaciółkami – czy wybór był słuszny, czy księga gości będzie pasować do ogólnego wystroju i czy topper na tort w kształcie kota był dobrym wyborem. I jak można pominąć w reportażu takie szczegóły? No nie da się!

Koniecznie trzeba wpleść takie detale w ślubną opowieść, by po latach sprawiły Wam przyjemność i przypomniały o tym, że faktycznie dawaliście na winietkach pseudonimy, a ile to godzin trwało przygotowanie tych słoiczków z miodem wręczanych na podziękowania gościom…

Te zdjęcia uzupełniają całą opowieść i pokazują, że ten dzień był ważny, bo przemyślany i dopracowany i nie sposób pominąć tego na zdjęciach.

10. Ważne dla Was zdjęcia

Przygotowywaliście godzinami ręcznie i samodzielnie dekoracje i chcecie, by było to ujęte na zdjęciach? Zależy Wam, by sfotografować specjalnie na tę okazję zamówione łopatki do krojenia tortu z wygrawerowanymi inicjałami? A może chcecie, by na fotografiach uwiecznić Waszego pupila?

Każdy fotograf zwraca uwagę na szczegóły, ale pamiętajcie, że może coś pominąć. I dlatego ten punkt jest istotny, bo często coś co dla nas jest oczywiste – dla innych nie jest.

Dlatego jeśli szczególnie Wam na czymś zależy – powiedzcie o tym fotografowi, napiszcie mu w e-mailu, wskażcie to na weselu… Coś, co dla Was będzie niezwykłą pamiątką jemu może umknąć w gąszczu innych elementów. Aby uniknąć rozczarowania – lepiej zadbać o to, by nie było to pominięte.

My sami bardzo często namawiamy swoje pary na pewne rozwiązania tylko dlatego że chcemy im jak najlepiej doradzić. Sami zrezygnowaliśmy z sesji poślubnej i do dziś uważamy, że był to wielki błąd. Jesteśmy jednak wdzięczni naszemu fotografowi za to, że namówił nas na kilka zdjęć pozowanych w dniu ślubu.

 

Uczymy się na własnych błędach i dlatego chcemy przekazać tę wiedzę, którą zdobyliśmy dzięki doświadczeniom z naszego ślubnego życia (osobistego i zawodowego). Mamy nadzieję, że ta krótka ściągawka pomoże Wam lepiej przygotować się do dnia ślubu. I że dzięki niej nie pominiecie już żadnego, wartego zrobienia, zdjęcia.

 

Marysia i Karol – Wawrzykowski Team

Napisz komentarz

fourteen + seventeen =